Forum Forum SHL - polskie motocykle zabytkowe Strona Główna  Forum Forum SHL - polskie motocykle zabytkowe Strona Główna  
  Forum SHL - polskie motocykle zabytkowe
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy  Galerie  Galerie
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
Forum Forum SHL - polskie motocykle zabytkowe Strona Główna->Konserwacja->[M11] Rama - malowanie.

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
[M11] Rama - malowanie. <-Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat->
Autor Wiadomość
Gość
PostWysłany: Wto 16:47, 13 Cze 2006 Temat postu: [M11] Rama - malowanie.







Witam, chciał bym sie dowiedzieć jak malowaliście Swoje shl m11, bo ja jestem dopiero w trakcie piaskowania i nie wiem czy rame malować proszkowo i czy wszelkie wachacze też, czy może tylko rame proszkowo a resztę akrylem.
Pozdrawiam.
Powrót do góry
Gość
PostWysłany: Pią 22:00, 20 Paź 2006 Temat postu: Nowy lakier







Witam kolego wszelkie elementy wykonanane z grubej stali proponuje pmalować proszkowo.Bo jak wiadomo lakier proszkowy duzo dokładniej kryje i jest duzo trwalszy.Proponuje ramę przedni i tylny wachacz pomalować proszkowo a reszte akrylem. w ten sposób bedziesz miał pewność że masz dobrze pomalowane ,,podwozie,, które jak wiadomo zawsze narazone jest na uderzenia kamyczków wylatujacych z pod kół.Reszta niestety normalnie pistoletem.

Jeśli masz czym i masz troszke pojecia(proponuje male szkolenie w lakierni albo chociaz podpatrzeć jak to sie robi od kuchni)możesz pokusic sie o własnoręczne malowanie.Można w ten sposób dosc duzo zaoszczędzić i przy okazji sie czegos porzytecznego nauczyć.

Ja własnie tak zrobiłem mimo że wcześniej byłem laikiem w tej dziedzinie duzo czytałem i podgladłęm i jestem prawie zadowolony z wyników jak na pierwszy raz(wszystko sam robiłem łącznie z malowanymi szparunkami).Mimo że tym co miałem do malowania dwa moto bym pomalował ale doswiadczenia mi juz nikt niezabierze i napewno niepopełnie podobnych błędów na które sie natknałem.Naprawde warto spróbować.

Jeśli jednak niechcesz sie meczyć i uczyć na własnych błedach to daj do pomalowania jakiemus profesjonaliscie to chociaz bedziesz miał pewnośc że jest dobrze zrobione.Oczywiscie jesli Cie szanowny kolego na to stać.

Pochwal sie jak juz słozysz moto.Życze powodzenia w pracach.W razie jakichś pytań pisz(pwels@.02.pl).
Powrót do góry
Doli_M11
PostWysłany: Nie 1:36, 22 Paź 2006 Temat postu:


Moderator
Moderator

Dołączył: 31 Lip 2006
Posty: 1090
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin

Ja tez mam pytanko... czy jesli na "karoseri" nie ma śladu rdzy, tylko stara farba to nie trzeba chyba piaskowac? w koncu sa to tak cienkie blachy ze szkoda je osłabiac dodatkowo? Dajcie znac czy piaskowac wszystko, czy tylko rame czy jak???

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
barteq
PostWysłany: Nie 14:17, 22 Paź 2006 Temat postu:


Administrator
Administrator

Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 666
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rybnik

jeśli nie ma rdzy, to wystarczy tylko zmatować stary lakier, wyrównac ewentualnie nierówności kitem szpachlowym, potempodkład itp ... Wesoly

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Doli_M11
PostWysłany: Nie 15:07, 22 Paź 2006 Temat postu:


Moderator
Moderator

Dołączył: 31 Lip 2006
Posty: 1090
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin

A jesli chodzi o rame ? tez ja piaskowac przed proszkowaniem?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość
PostWysłany: Nie 21:01, 22 Paź 2006 Temat postu: już pomalowana shl :D







Witam, z racji ze za daleko miałem do malarni proszkowej to postanowiłem wypiaskować cały motór i pomalować u lakiernika bazą akrylową. Sami oceńcie jakośc Mruga motór jeszcze wymaga kilku poprawek. I mogę zacząś sie starać o żólte tablice Wesoly
tu jest kilka fotek : [link widoczny dla zalogowanych] katalog "shl"
Pozdro. i czekam na uwagi. Mruga
Powrót do góry
gawin
PostWysłany: Pią 10:55, 27 Paź 2006 Temat postu:


Forumowicz
Forumowicz

Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: W-wa

piekny motorek naprawde cudko

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość
PostWysłany: Nie 12:49, 26 Lis 2006 Temat postu:







Jak zaniesiesz czesci do goscia, ktory wie co do lap dostal to nie masz sie co martwic, ze blachy ucierpia po tym zabiegu. Co innego jak zanosisz czesci do goscia co czysci jakies piece lub cos podobnego.
Podczas piaskowania nalezy ustawic cisnienie na takie, ktore zetrze lakier a blachy tylko liznie. Jak chlop nastawi 10 atmosfer to faktycznie blachy ciensze sie zrobia.

Co do samego malowania to proponuje takie zabiegi.
1. Piaskowanie.
2. Szpachla natryskowa.
3. Podklad
4. Baza
5. Szparunki
6. Lakier bezbarwny, dla polysku dobrze jest polozyc 2 warstwy.

Pozniej juz tylko polerka lakieru na lustro. Musisz tez pamietac aby stosowac lakiery twarde. Podklad 2 skladnikowy, tez zeby byl twardy. Nie walic tez kilku warstw podkladu. W przeciwnym razie moze zdarzyc sie sytuacja, ze przy skladaniu motocykla i przy dokrecaniu srob wgryziesz sie w lakier. Wtedy dookola sroby powstana pekniecia i bedzie przeswitywal podklad co na czarnej bazie bardzo widac. Oczywiscie jesli masz zamiar jezdzic to warto zabezpieczyc blotniki. Nie pamietam jak sie to nazywalo ale po wyschnieciu przypomina gume.

Malowanie elektrostatyczne jest tansze. Nie zgodze sie, ze jest trwalsze. Sa to lakiery miekkie. Jesli jakis kamyk zrobi ci dziorke w lakierze to po dostaniu sie wody pod lakier nie masz co ratowac. Lakier schodzi jak skora po opalaniu i nic na to nie poradzisz. Mozesz sobie zafundowac takie malowanie jak chcesz moto trzymac w cieplym garazu i robic nim 10km rocznie.

Co do moto na fotach to oczywiscie ladne. Nie podoba mi sie tylko wykonanie baku. Widac spaw przez srodek. Ale nie bylbym soba jak bym sie nie przyczepil. Gratuluje odrestaurowania motorku.
Powrót do góry
Gość
PostWysłany: Sob 23:54, 16 Gru 2006 Temat postu:







wiem wiem, bak miał mieć siwe boczki itd. i wogóle szparunki miały być białe ale niestety w sklepie nie pytali tylko przysłali złote (ala JUNAK), próbowałem okleić bak zeby pomalowac na siwo boczki ale to zadania mnie przerosło jeżeli chodzi o błotniki to zasmarowałem je mieszaniną bitex-u i tawotu (wcześniej podgrzanego) po zastygnięciu tworzy sie niewysychająca warstwa tłuszczu, odporna na kamienie itd, ponieważ jest elastyczna to nieodpryskuje Wesoly

mam jeszcze shlm11w która czeka na swoją kolej do odrestaurowania, ale niestety na każdym kroku dowiaduję sie że zapłon bateryjny był felerny itd. Osobiście chciał bym znaleźdź Junaka w kompletnym stanie i ożywić go tak jak tą M11-stkę Mruga ale ciezko znaleźdź za rozsądną cene nieprzerobionego Junaka, narazie cieszę się z tego co mam Mruga
Powrót do góry
Doli_M11
PostWysłany: Nie 0:19, 17 Gru 2006 Temat postu:


Moderator
Moderator

Dołączył: 31 Lip 2006
Posty: 1090
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin

1. Nom junak to bylo moje pierwsze marzenie motocyklowe... najchetniej kupilbym M07 albo przejsciowke w takim stanie jak moja SHL (patrz galeria) tak zebym mogl go sobie od poczatku do konca zrobic sam Wesoly bo juz zrobionego na pewno bym nie kupil bo po 1 za drogi po drugie nie wiem jak to jest zrobione na prawde...

2. Moj kolega ma M10 i ja teraz sklada ale denerwuje mnie to jaki jest jego stusunek to Tego Motocykla... a mianowicie po 1. sklada go z czesci ktore mial zakonserwowane i zabespieczone w piwnicy i wszystki blachy są czarne a rama jest niebieska i nie bedzie jej na czarno przemalowywal bo mowi ze to jest za drogie... powiedzuial ze pomalowanie samej ramu (nie proszkiem tylko normalna farba) bedzie kosztowało 300zł :| ale cos nie chce mi sie w to wierzyc... Smutny po 2. jak z nim dzisiaj gadałem to pisal mi rzeczy calkiem odwrotne do mojej idei... a mianowicie ze to nie ma byc jezdzacy zabytek tylko pojazd poruszajacy sie z pkt. A do B i nic wiecej. i ogolnie tego typu rzeczy

3. Aha jeszcze jedno... bo juz nie dlugo zloze silnik, potem obetne kawalek ramy w wpsawam nowy i co potem... bo w koncu nie wiem czy rame i tylkny wachasz dac do proszku czy wszystko akrylem?

4. Aha i jeszcze jedno... jakos po nowym roku bede worek czesci oddawal do chromowania ale chcialbym sie dowiedziec jak jest z chromowaniem takich czesci jak śruby lub inne elementy z gwintem, tzn czy dy pochromuje sie gwint sruby to nie bedzie to pozniej przeszkadzało w wkrecaniu śruby? wiem ze chrom razem z podkladem miedziowym ma grubosc pewnie ok 0,01 mm ale i tak nie wiem...

Jak ktos bedzie mi odpisywal to prosze niech poda na ktore pytanie odpowiada bo sie troche rozpisalem Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość
PostWysłany: Nie 2:41, 17 Gru 2006 Temat postu:







Doli_m11 zalezy co z tym motorkiem masz zamiar robic pozniej. Jak ma jezdzic czesciej niz tylko od wielkiego dzwonu to raczej maluj akrylem. Z akrylem jest wiecej zabawy bo trzeba podklad matowic papierem (chyba ze mozna kupic matowy podklad) ale w/g mnie jest to zabezpieczenie trwalsze. Z malowniem proszkowym jest tak, ze po piaskowaniu dajesz do malowania i to wszytko. Efekt jest ladny a farba trzyma sie mocno. Wystarczy jednak maly ubytek lakieru i caly elemant muszisz robic na nowo bo farba zchodzi calymi platami. Przy malowniu akrylem jak ci wyjdzie gdzies jakis bombel czy troche rdzy to przejedziesz papierem do blachy, zamalujesz to miejsce, ewentualnie przypolerujesz i po klopocie


300 zl za pomalowanie ramy?? Zdziwiony obraz na niej chce namalowac? szparunki to sie zgodze ze taniej jak za 200 zl to raczej nikt ci nie zrobi ale co do ramy do glupoty jakies chlop gada.

Sroby mozesz spokojnie chromowac. te powloki sa tak cienkie, ze nie zauwazysz nawet roznicy przy wkrecaniu srob.
Powrót do góry
Gość
PostWysłany: Nie 3:36, 17 Gru 2006 Temat postu:







co do chromowania to musze powiedzieć że robiłem w szczecinie ten zabieg (na terenie Wiskordu), i niestety śrubki drobno zwojne musiałem nażynką potraktowac bo nie szło ich wkręcić.
Pozatym jak byś sie nie starął to i tak wykruszy sie kawałek chromu, ja miałem taki problem przy składaniu rączke od sprzęgła ihamulca, troche odprysków sie pojawiło

Dlatego przy składaniu cierpliwość ponad wszystko Wesoly
Powrót do góry
Gość
PostWysłany: Nie 20:20, 17 Gru 2006 Temat postu:







ja takiego problemu u siebie nie zauwazylem. normalnie sroby posmarowalem olejem i wkrecilem. ale fakt nie mam jeszcze dorobionych srob z drobnym gwintem. moze faktycznie tam bedzie problem.
Powrót do góry
Gość
PostWysłany: Pon 14:45, 01 Sty 2007 Temat postu:







Moja SHL kupiłem na poczatku grudnia jestem kompletnym laikiem i nic nie wiem na temat malowania.Chciałbym sam ja pomalowac ale nie mam pojecia jak to sie robi . na forum przeczytałem ze mozna malowac akrylem i proszkowo - na czym to polega? Za pomoc z góry dzieki
Powrót do góry
Gość
PostWysłany: Pon 21:34, 01 Sty 2007 Temat postu: ;]







Malowanie proszkowe polega na malowaniu elementow proszkiem,a nastepnie umieszczenie w piecu,no i tam w tym piecyku element nam sie wygrzewa i sie robi ladna powloka .Malowanie akrylem polega na malowaniu farba(akryl to taki rodzaj farby) nanosimy to pistoletem .
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny Strona 1 z 5

Forum Forum SHL - polskie motocykle zabytkowe Strona Główna->Konserwacja->[M11] Rama - malowanie.
Skocz do:  



Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
 
 


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
DAJ Glass (1.0.5) template by Dustin Baccetti
EQ graphic based off of a design from www.freeclipart.nu
Powered by phpBB Š 2001, 2002 phpBB Group