Forum Forum SHL - polskie motocykle zabytkowe Strona Główna  Forum Forum SHL - polskie motocykle zabytkowe Strona Główna  
  Forum SHL - polskie motocykle zabytkowe
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy  Galerie  Galerie
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
Forum Forum SHL - polskie motocykle zabytkowe Strona Główna->Podwozie->piaskować, czy nie?

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
piaskować, czy nie? <-Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat->
Autor Wiadomość
WSR
PostWysłany: Śro 14:48, 09 Sty 2019 Temat postu:


Forumowicz
Forumowicz

Dołączył: 23 Sie 2011
Posty: 53
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Pewnie, może zrobić z niej nawet crossa Wesoly

Ale skoro pyta na forum, to warto nakierować na decyzję, której nie będzie potem żałował.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
halcik
PostWysłany: Śro 14:50, 09 Sty 2019 Temat postu:


Moderator
Moderator

Dołączył: 20 Cze 2011
Posty: 1828
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kutno

Przemyśl i środki zastosuj takie, aby nie raziło ciebie w oczy i było w sumie jak najdelikatniejsze, choć skuteczne. Ciężko coś doradzać bo każdy ma zazwyczaj różne podejście. Jeśli chodzi o silnik to wewnętrznie zrób zwykły remont adekwatny do stanu, choć jeśli już rozbierać to robić pełny. Żeby to nie był piękny motocykl w oryginale z brzęczącym łańcuszkiem i pierścieniami bo straci to swój urok. Oczywiście bez polerowania lub piaskowania dekli i karterów.

Chromy, tak jak pisałem jak zrobisz jedną rzecz to będzie kuło w oczy reszta elementów. Spróbuj na chrom polerkę, tam gdzie jest rdza, a nie ma purchli może to sprawić cuda, plus wosk na koniec jako ochrona. Tam gdzie odchodzi płatami zastanów się nad używką w lepszym stanie lub jeśli nie jest tragicznie to odetnij tlen (wosk) i jeździj. Przy takich motocyklach to nie razi, uwierz.

Dwa razy się zastanawiaj zanim zrobisz coś więcej ponad minimum. Takie motocykle traktuje się jak rodzynki i według wielu forumowiczów i nie tylko są bardziej cenione niż cukierki, chyba to już zauważyłeś.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
RafiPafi
PostWysłany: Śro 18:36, 09 Sty 2019 Temat postu:


Forumowicz
Forumowicz

Dołączył: 03 Sty 2019
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk

Wyślę wam w sobotę więcej zdjęć, bo jednak wszystkiego na tym jedynym zdjęciu nie widać
Wtedy doradzicie- co bardzo cenię!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
RafiPafi
PostWysłany: Nie 16:35, 13 Sty 2019 Temat postu:


Forumowicz
Forumowicz

Dołączył: 03 Sty 2019
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk





















tutaj zdjęcia, więc Panowie, co radzicie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
halcik
PostWysłany: Nie 18:32, 13 Sty 2019 Temat postu:


Moderator
Moderator

Dołączył: 20 Cze 2011
Posty: 1828
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kutno

No tak, koła, osłona łańcucha i bagażnik nie wyglądają najlepiej. Wgniotka na błotniku i odpryski na ramie też są. Za to zbiornik wygląda super. Rama jest do odratowania za to nie wiem co no z kołami i osłoną. Masz się nad czym zastanawiać

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
RafiPafi
PostWysłany: Nie 20:09, 13 Sty 2019 Temat postu:


Forumowicz
Forumowicz

Dołączył: 03 Sty 2019
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk

halcik napisał:
No tak, koła, osłona łańcucha i bagażnik nie wyglądają najlepiej. Wgniotka na błotniku i odpryski na ramie też są. Za to zbiornik wygląda super. Rama jest do odratowania za to nie wiem co no z kołami i osłoną. Masz się nad czym zastanawiać


wgniotki na błotniku też poprawię.

a zatem co proponujesz zrobić z ramą? wydrzeć i zaprawki, czy całą pomalować?


myślę zeby np wydrzec rame tam gdzie sa większe wżery(a w zasdzie na całej są takie maleńkie) zastosować app r stop na to epoksyd i pózniej zaprawki?

zaproponuje coś, tal aby tego nie zniszczyć


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seba101626
PostWysłany: Nie 21:15, 13 Sty 2019 Temat postu:


Forumowicz
Forumowicz

Dołączył: 12 Lis 2015
Posty: 212
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pszczyna

Mimo wszystko chyba najlepiej będzie jak Twoja SHL-ka pójdzie do piaskowania i chromowania. Co prawda oryginał to już nie będzie, ale dzięki temu całkowicie zatrzymasz procesy korozyjne na wiele lat, inaczej mówiąc zrobisz profesjonalną konserwację. Obecny lakier wygląda bardzo dobrze (jak na 50-letni motor) no ale i tak do ideału sporo brakuje.

Dodam, że jeśli się za coś zabierać to tak jak trzeba. Na pewno nie pożałujesz!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
halcik
PostWysłany: Nie 21:27, 13 Sty 2019 Temat postu:


Moderator
Moderator

Dołączył: 20 Cze 2011
Posty: 1828
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kutno

Ja bym jednak walczył, lepszy czy gorszy stan, robiąc pełen remont nigdy już nie będzie miała tego ducha. Popatrz w Internecie na zdjęcia SHL po remoncie, każda taka sama bez tego czegoś. Nawet jeśli nie wygasisz rdzy do końca to spokojnje kolejne 30 lat wytrzyma tak jak jest.
Wiesz, tak jak pisałem jest to trudne zadanie i każdy podchodzi do tematu różnie. To jest moja wueska
[link widoczny dla zalogowanych]
Ja osobiście wybrałem opcję nie ruszania niczego. Spójrz na przykład na tłumik. Rama również oberwała, ogniska korozji i to duże są w okolicach akumulatora.
Co zrobiłem, rdzę wyczyściłem papierem ściernym, potraktowałem lekko fosolem i na koniec cortaninem f, choć tą procedurę przeszły elementy ramy. Dla przykładu wahacz z ciekawości posmarowałem tylko cortaninem f. Dalej nie miałem pomysły, czasu i chęci. Po roku czasu cortanin f dalej spełnia swoje zadanie, widocznych ognisk korozji brak. Na wahaczu po jakims czasie cortanin tak jakby wysechł, dlatego zaaplikowałem go jeszcze raz po okolo miesiącu. Motocykl używany rzadko do przejażdżek około 10 km.
Jednej rzeczy nie dodałem, koła były odnawiane, bo przy całkiem dobrym stanie całości, koła były w stanie opłakanym.
Poczytaj jeszcze chwilę, może ktoś coś napisze, a i tak w pierwszej kolejności zajmij się silnikiem. Da ci to więcej czasu do zastanowienia, a w skrajnym wypadku przejeździsz przyszły sezon swoim "złomkiem" i posłuchasz kolejnych opinii. W moim przekonaniu te na jakimś zlocie będą najcenniejsze, bo kierowane przez takich samych fascynatów.
Ps. No chromy też możesz lekko ruszyć albo trzymać ten klimat co jest.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez halcik dnia Nie 21:38, 13 Sty 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paweł2018
PostWysłany: Nie 23:30, 13 Sty 2019 Temat postu:


Forumowicz
Forumowicz

Dołączył: 08 Mar 2018
Posty: 84
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Świętokrzyskie

Po pierwszych fotkach spodziewałem się że będzie lepiej.
Zaprawki raczej nie wchodzą w grę, musiał byś pomalować z połowę motoru.
Halcik ma rację najpierw silnik bo nie wiadomo co i jak. Co do chromu to moim zdaniem nie są najgorsze, pasta powinna poprawić sprawę. Z tłumikiem osłoną i kołami to bym przekalkulował kupno w lepszym stanie czy to się będzie opłacać. Zawsze będziesz mógł powrócić do starych. Puki co jeździć na tym co masz, przeczyścić tylko tą grubą rdze i zakonserwować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
RafiPafi
PostWysłany: Pon 1:27, 14 Sty 2019 Temat postu:


Forumowicz
Forumowicz

Dołączył: 03 Sty 2019
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk

przemyślę to jeszcze- może tak jak kolega wyżej wspomniał, zostawię tak jak jest(raczej przez najbliższe kilka lat nie zgnije. Nawet jak w jedną sobotę w miesiącu się przejadę)- co myślicie? chyba korozja nie postępuje tak szybko i np za 25 lat można równie dobrze wszystko wypiaskować, pomalować, i tak dalej?
bo nie ukrywajmy jeżeli przez mój remont motocykl paradoksalnie ma stracić na wartości to nie wiem.. a nie ukrywajmy, iż jest to bardzo dobra lokata kapitału.


a w razie remontu, to tylko ramę piaskować? bo po co mam piaskować boczki bak, błotniki i inne elementy w dobrym stanie? nikt mi tam z czujnikiem lakieru nie będzie chodzić...


i ramę też pomalować proszkowo czy tak jak oryginał- pistoletem?

najtrudniej będzie ze szparunkami ponieważ takich zdolności to nie mam, a żadnych naklejek nie chce.

ewentualnie jeszcze mógłbym pomalować sama ramę i inne skorodowane elementy, a bak, boczki, błotniki zostawić w oryginale

muszę się nad tym poważnie zastanowić.

a swoją drogą, to musieli mocno oszczędzać na lakierach w tamtym czasach, ponieważ motor był garażowany, mało używany a i tak rdzewieje.

a Wsk ze zdjęć z bliska była podobna do stanu mojej shl, tak?
kusisz tak tym pozostaniem przy oryginale, ze coraz mocniej się nad tym zastanawiam


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez RafiPafi dnia Pon 1:35, 14 Sty 2019, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
halcik
PostWysłany: Pon 8:15, 14 Sty 2019 Temat postu:


Moderator
Moderator

Dołączył: 20 Cze 2011
Posty: 1828
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kutno

Jak malować to ramę, niby proszkowo, ale z proszku nigdy nie uzyskasz takiego koloru. Można na mokro, wszystko rozebrać, ale czy wtedy nie korci żeby zrobić tuleje wahacza itd?
Moja wueska też nie jest idealna, to jest efekt po oczyszczeniu, polerowaniu, choć nie całości (kierownice da się zrobić na lustro). Na błotniku przód widać ślady cortaninu, czy ciemne ślady ingerencji mi przeszkadzają... nie.
U Ciebie stan jest gorszy, co nie oznacza że nie da się wyciągnąć woecej niż z mojej wueski. Jeśli zaprawisz ramę fosolem i cortaninem, to te elementy będą ciemne i mniej widoczne. Rusz chromy i pomysł o osłonie i kołach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
WSR
PostWysłany: Pon 8:31, 14 Sty 2019 Temat postu:


Forumowicz
Forumowicz

Dołączył: 23 Sie 2011
Posty: 53
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Brakuje fotki całości w dobrym świetle. Osobiście bym raczej nie remontował (zwłaszcza jeśli ma to być 1 renowacja), może odświeżył koła i poszukał lepszych, ale oryginalnych chromów. Ten motocykl wygląda jakby ktoś wczoraj na nim przywiózł pół świniaka na święta, na prawdę ma to swój urok.
Wiadomo, że trochę przesadzone porównanie, ale pomyśl gdyby to była M04 w takim stanie, albo Junak, remontowałbyś czy starałbyś się zachować co się da?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez WSR dnia Pon 8:48, 14 Sty 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krzysiekM11
PostWysłany: Pon 22:34, 14 Sty 2019 Temat postu:


Forumowicz
Forumowicz

Dołączył: 14 Sty 2014
Posty: 508
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: podlasie

Tak czytam i czytam i próbuję postawić się w sytuacji autora wątku Wesoly

Ja bym jednak NIC z tym nie robił.

SHLki w oryginale i jeżdżące po ulicy raczej za często nie uraczysz, po remoncie "świecidełka" już można dojrzeć, ba nawet coraz częściej Wesoly


Jeśli zaczniesz np ratować osłonę łańcucha i koła oraz chromy a reszta oryginał to będzie moim zdaniem wyglądało paskudnie tzn bardziej jak ulep poskładany z kilku SHL a nie oryginał.

Zostaw taką jaka jest bo nawet takich nadgryziony zębem czasu ale jeżdżących i sprawnych raczej już się nie spotyka na drogach w przeciwieństwie do nowych błyszczących po remoncie Wesoly

Swoją musiałem robić bo była w agonalnym stanie wiec nawet nie zastanawiałem się czy ruszać czy zostawić jako ori Wesoly .

Natomiast moja druga SHL jest z 1961r calutka w oryginale, jak na 58 lat lakier i chromy super się zachowały i nie mam zamiaru nic przy niej "odnawiać", jedynie osłona łańcucha była w stanie gorszym niż Twoja i dałem do piachu i proszku aby "zabezpieczyć" przez co zmarnowałem sobie osłonę, gdyż zupełnie nie pasuje do oryginalnego stanu moto (rzuca się w oczy i widać, że niewspólgra z całym motocyklem). Osłona ładnie pomalowana leży na półce i się kurzy a SHL jeździ bez osłony Smutny

Chętnie kupię kompletną osłonę starego typu z metalowym wziernikiem, mającą jeszcze oryginalny lakier i nie sfatygowaną. Ale takie nie istnieją więc SHL przez moją głupotę jeździ bez osłony


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
RafiPafi
PostWysłany: Śro 2:26, 16 Sty 2019 Temat postu:


Forumowicz
Forumowicz

Dołączył: 03 Sty 2019
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk

Na razie potraktuje go jakimiś odrdzewiaczami i tak zostawię
spróbuje podobnymi preparatami jak pisał Halcik
urok swój ma, ale jednak trochę mnie takie rzeczy irytują większość sprzętów zawsze błyszczy.. jednak na razie zostawiam jak jest, skupię się na silniku i sprawności mechanicznej
a odnowić wizualnie mogę zawsze.. malowanie i chromy, to aż nie tyle pracy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
WSR
PostWysłany: Śro 10:49, 16 Sty 2019 Temat postu:


Forumowicz
Forumowicz

Dołączył: 23 Sie 2011
Posty: 53
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

RafiPafi napisał:
.. malowanie i chromy, to aż nie tyle pracy.


Nie byłbym taki pewny Rotfl


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny Strona 2 z 3

Forum Forum SHL - polskie motocykle zabytkowe Strona Główna->Podwozie->piaskować, czy nie?
Skocz do:  



Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
 
 


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
DAJ Glass (1.0.5) template by Dustin Baccetti
EQ graphic based off of a design from www.freeclipart.nu
Powered by phpBB Š 2001, 2002 phpBB Group