Forum Forum SHL - polskie motocykle zabytkowe Strona Główna  Forum Forum SHL - polskie motocykle zabytkowe Strona Główna  
  Forum SHL - polskie motocykle zabytkowe
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy  Galerie  Galerie
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
Forum Forum SHL - polskie motocykle zabytkowe Strona Główna->Silnik i skrzynia biegów / W2->SHL M17 problem z gaźnikiem PEGAZ GM 26 U (1,2,3)

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
SHL M17 problem z gaźnikiem PEGAZ GM 26 U (1,2,3) <-Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat->
Autor Wiadomość
Gość
PostWysłany: Czw 22:27, 30 Lip 2009 Temat postu: SHL M17 problem z gaźnikiem PEGAZ GM 26 U (1,2,3)







Na początku chciałbym zapytać o różnice w oznaczeniach samej końcówki .Czyli czym różniły się wersje U1 U2 U3. Bo wiadomo że oznaczenie 26 to średnica gardzieli.
Sądzę że to może chodziło o przepustowość dysz i im większe oznaczenie u tym większa ta przepustowość albo kąt ścięcia przepustnicy.

2 Drugi mój problem dotyczy świeżo wyremontowanej gazeli.

Mianowicie silnik został wyremontowany nie żałując grosza i jest już prawie nowy. Założyłem jakiegoś starego Pegaza oczywiście GM 26 moto ładnie palił wchodził na obroty.
Wymieniłem w nim
-dysze główną 100(bo na większej zalewało mi świece)
-rozpylacz
-iglice
To co mogłem kupić na chwilkę obecną.

Problemy zaczęły się przy próbie ustawienia wolnych obrotów.
Przepustnica jak dzięcioł zaczęła stukać gdyż jest już wyrobiona i ma charakterystyczny uśmiech a silnik w żaden sposób nie chciał reagować na jakiekolwiek regulacje. Jak pracował tak pracował nawet z obniżoną na maxa przepustnicą.Szczerze to nawet nie było problemu z zapaleniem zimnego silnika ale po dobrym przelaniu
Mimo że silnik jako tako się kręcił uznałem że gaźnik jest już wyeksploatowany i nie zapewni prawidłowej mieszanki tym bardziej nie dotartemu silnikowi.Co w tym okresie jest bardzo ważne.

Przejrzałem moje zapasy gaźników i znalazłem jeden który wewnątrz wyglądał na dosłownie nowy:
W środku czyściutki bez żadnego paproszka mimo że z wierzchu dosłownie zaczą się utleniać.
Przepustnica nie nosi śladów jakiejkolwiek eksploatacji.Posiada jeszcze ślady po toczeniu z fabryki.A po dokładnym umyciu(w tym kąpiel 24 h rozebranych podzespołów w nitro a później każda część została przedmuchana sprężarką) przepustnica wykazywała minimalny luz w korpusie gaźnika.Równierz zaworek z nad pływaka nie ma żądnego śladu zużycia.Dodam ze gaźnik został rozebrany na części pierwsze.
Po tych parametrach byłem bardzo zadowolony gdyż uznałem że mam albo nowy albo w idealnym stanie gaźniczek o co dzisiaj bardzo trudno.

No i zaczęły się problemy.
1. Wg./ katalogu częsci zamiennych powinien być gaźnik PEGAZ GM 26 U 1 a ja mam U3 niestety
2.Powinna być przepustnica z kątem ścięcia 30 a ja mam 35
3.Z poprzedniego gaźnika na którym moto pracował przerzuciłem wszystkie dysze oraz całą komorę pływakową w celu nie zmieniania ustawienia poziomu paliwa.

Z nowym gaźnikiem mam problem z zapłonem i jeśli już załapie to tylko na ssaniu pracuje i na dość mocno otwartej przepustnicy.
Podniosłem poziom paliwa i to też nic nie pomogło.
Pokombinuje jeszcze z dyszami bo mam założoną 100(dysza główna)

Dodam że zapłon idealnie ustawiłem świeca jest pewna bo na niej ostatnio zrobiłem na poprzednim gaźniku ponad 300km i dokładnie wyregulowałem przerwy na przerywaczu i świecy tak jak podpowiada to książka.
Może jest to gaźnik z Junaka i nie zapewni odpowiedniej ,,emulsji,, silnikowi dwusuwowemu.
Podpowiedzcie bo już zbaraniałem .Oczywiście sprawdzę wszystkie inne opcje które mi zostały i dam znać co poczyniłem.Ale rady były by mile wskazane.

Oraz jaka powinna być fabrycznie dysza główna i wolnych obrotów właśnie w gazeli??
Powrót do góry
Suchy
PostWysłany: Czw 22:48, 30 Lip 2009 Temat postu:


Moderator
Moderator

Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 1607
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce

No dobra, to ,,stary" gaźnik ,,zuzyty" źle chodził? Jak nie to wsadź go tak jak wcześniej i po sprawie. Jeżeli nie to, mogła się zatkać dysza paliwowa niskich obrotów, zobaczysz ją dopiero jak wyjmiesz ( na gorąco) rdzeń. Są tam małe kanaliki, na które zanim mi sie nie zatkały raz na 6000 km nie zwracałem uwagi. Taka moze byc przyczyna zapalanie dopiero na otwartym gazie i ssaniu. Ale pociesz się mój gm26 palił 10 /100km bo coś tam ciekło we środku. Teraz w junaku jeżdzę na eshaelkowym gm24 i bierze tylko 4,4 /100 co i tak jest dziwne, bo kiedys palił 3,5 na gm26. Tak więc jak pegaz dobrze chodzi to nie trzeba go ruszać Wesoly Czasem byle jak zamontujesz na odwal się i działa wzorowo, a czasem chcesz mieć super-gaźnik super-wyregulowany i nawet po tym zapalić się nie da normalnie Wesoly
A tu są te wszytskie kanaliki niskich obrotów i wogóle całą rozkminę nt pegaźnika

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość
PostWysłany: Czw 22:56, 30 Lip 2009 Temat postu:







Oczywiście gaźnik został rozebrany dosłownie w drobny mak nawet rdzeń wyciągnolem wykręciłem dyszę wolnych obrotów porządnie przedmuchałem i przeczyściłem włosem ze szczotki (nie drucianej oczywiście)
Co z tego ze na starym chodził skoro nie dało się go wyregulować i nie wiem jak długo bym dalej wytrzymał z ta brzęcząca przepustnicą.
Dlatego czekam na konkretne odpowiedzi na moje pytania

Dodam że używam filtra paliwa wiec nic z paliwem nie mogło się dostać do gaźnika.
Dziękuje za odpowiedz i pozdrawiam
Powrót do góry
Doktor
PostWysłany: Pią 0:16, 31 Lip 2009 Temat postu:


Elita forum
Elita forum

Dołączył: 07 Lut 2009
Posty: 834
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rybnik

Szkoda że rozebrałeś ten "utleniający " się gaźnik, skoro był mało używany to prawdopodobnie nikt w nim nie grzebał. W takim Pegazie,jakbym go trafił,odkręciłbym tylko komorę pływakową-sprawdzić i poczyścić -w tym zwłaszcza zaworek stożkowy dopływu paliwa. Tam ew. może być proszek po latach nieużywania.
Jedyną patologią, którą wielokrotnie spotkałem przez lata w pegazie jest "wgnieciona" komora pływakowa i w konsekwencji zawieszanie pływaka. Poza tym nic.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość
PostWysłany: Sob 1:09, 01 Sie 2009 Temat postu:







Troszkę poszperałem w sieci i znalazłem że oznaczenie U3 oznacza wersje gaźnika z unowocześnionym zaworkiem znad pływaka.
Posiada on kulkę na sprężynce dzięki czemu tłumi to drgania i lepiej wpływa na moment zamknięcia dopływu paliwa do gaźnika.
U mnie w tym gaźniku jest właśnie taki zaworek.

Tylko szkoda że nadal nie otrzymałem odpowiedzi na moje pytania.
Pozdrawiam
Powrót do góry
Suchy
PostWysłany: Sob 7:35, 01 Sie 2009 Temat postu:


Moderator
Moderator

Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 1607
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce

A masz jeszcze jakiegoś innego pegaza?? Z braku laku możesz, zmierzyć przepustowość dysz jakie masz i załozyć odpowiednią, wiesz jak się to robi?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość
PostWysłany: Sob 15:29, 01 Sie 2009 Temat postu:







Hmm o dysze tu nie chodzi bo przełożyłem je z poprzedniego pegaza na którym silnik jako tako pracował.
Z tego co pamiętam to trzeba sprawdzić ile paliwa w jednostce czasu przeleci przez otwór w dyszy.Ale praktycznie nigdy tego nie robiłem ani nie widziałem.
Powrót do góry
Suchy
PostWysłany: Sob 15:58, 01 Sie 2009 Temat postu:


Moderator
Moderator

Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 1607
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce

To nie lepiej wrócić w całości do tamtego starego pegaza?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość
PostWysłany: Nie 14:29, 02 Sie 2009 Temat postu:







Widze że niestety ale nikt nie czyta moich postów.Przecież pisałem ze tamten w ogóle nie poddawał się jakiejkolwiek regulacji. Dodatkowo moto palił mi ponad 4,5 litra paliwa.A powinien się mieścić tym bardziej po remoncie około 3-3,5 litra.
Tak pali gazela mojego kolegi też po remoncie.
Powrót do góry
Suchy
PostWysłany: Nie 15:29, 02 Sie 2009 Temat postu:


Moderator
Moderator

Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 1607
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce

Hmm w takiej sytuacji, gdy mam takie niereformowalny gaźnik, najłatwiej jest zrobić rzecz nastepującą. Pojechać na łódź lub inny bajzel, nakupić kawałków pegazów dysz i zmontować coś kolejnego, czywiście wedle wszytskich reguł składanie gaźnika.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
picek
PostWysłany: Pon 8:58, 03 Sie 2009 Temat postu:


Moderator
Moderator

Dołączył: 14 Mar 2006
Posty: 1378
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: zwoleń

Poll ty się nie złość ze mało osób Ci odpowiada, bo temat gaźnika był już poruszany na tym forum. Aby przystąpić do regulacji gaźnika trzeba mieć rozeznanie co regulować. Skoro motocykl odpalał i (zakładam ) że miał niskie obroty a podczas jazdy dużo palił to trzeba było sprawdzić średnicę dyszy głównej. Rada Doktora jest bardzo dobra, ja bym rozszerzył ją jeszcze o sprawdzenie poziomu paliwa w komorze pływakowej, jeśli będzie za wysoki poziom to motocykl będzie sporo więcej palił i zazwyczaj nie będzie reagował na regulacje.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Strona 1 z 1

Forum Forum SHL - polskie motocykle zabytkowe Strona Główna->Silnik i skrzynia biegów / W2->SHL M17 problem z gaźnikiem PEGAZ GM 26 U (1,2,3)
Skocz do:  



Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
 
 


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
DAJ Glass (1.0.5) template by Dustin Baccetti
EQ graphic based off of a design from www.freeclipart.nu
Powered by phpBB Š 2001, 2002 phpBB Group